Początek czy koniec.... To kim jestem teraz, a to kim byłam...


Życie biegnie własną ścieżką, nigdy nie wiemy co przyniesie nam jutro, tajemnicą jest owiane jutro. Zawsze jest nadzieja, że będzie dobrze, nic złego nie wydarzy się, cóż czasem los niemiło nas zaskakuje...

Taka niemiła niespodzianka zaskoczyła mnie, gdy najmniej się tego spodziewałam i złamała mnie, choć myślałam, że przeżyłam już wszystko i jestem gotowa na wszystko...

 Myliłam się...

Zdrada pojęcie ogólne i każdy uważa za zdradę co innego.

U mnie to Kłamstwo jest największą zdradą, która boli mnie najbardziej.

I to co obecnie ma miejsce,co dzieje się w moim życiu to jakaś horror... 

Ale o tym później....

Cofnijmy się do początku...

Jeszcze kilka lat temu byłam cichą i nieśmiałą dziewczyną nie mającą własnego zdania, popychana z kąta w kąt grzecznie siedziałam cicho.

Mój pierwszy mąż niszczył mnie psychicznie on robił co chciał, a ja bez jego wiedzy nawet lizaka nie kupiłam, wydaje się to śmieszne,ale niestety smutna prawda. Usiłował mi wmówić że nie poradzę sobie w życiu bez niego, sama z dzieckiem, prawie mu uwierzyłam... Właśnie prawie, bo los jednak zdecydował inaczej i pokazał mi, że mogę być niezależna i samodzielna, i z cichej i nieśmiałej zmieniłam się w silną, szczerą i mającą swoje zdanie Kobietą... 

Samodzielnie bez pomocy psychologa, ale dzięki wsparciu Rodziny i Przyjaciółki pokonałam depresję i załamanie nerwowe. Moje Dziecko było motywacją i moją siłą.

I w końcu zaczęło się układać...

Zaczęłam Żyć według siebie i swoich przekonań...

Nie szukałam miłości czy partnera, bo gdzieś w głębi bałam się związku. Los znowu mnie zaskoczył... To miłość znalazła mnie sama.

Zaczęło się niewinnie od wiadomości na jednym z portali, pisaliśmy tydzień, miesiąc, dwa miesiące, ale nie traktowałam tego poważnie, po prostu fajnie się pisało... 

Spotkaliśmy się, w zimowy chłodny wieczór w dniu moich urodzin, Gdy spojrzałam w jego i poczułam coś czego nigdy w życiu nie czułam... W Jego oczach było ciepło, troska i uczucie, i trafiło mnie ZAKOCHAŁAM SIĘ... Moje dziecko od razu mu zaufało, choć zawsze było nieśmiałe w stosunku do nieznajomych, a tu od razu wskoczyła mu na ręce...

Było idealnie, szczęście, bezpieczeństwo, miłość, rodzina... Nie wiedziałam, że za rogiem czai się ból....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nadzieja :*

Żartem życie......

Może zacznijmy od wiersza :)